środa, 16 listopada 2016

Wygrałam.

Dzielą nas kilometry
rozłąki metry 
wierności centymetry. 
Czekasz na mnie z utęsknieniem, 
pragnę Twego dotyku
pocałunku miłości
chwili radości.
Jesteś tam
może nie na długo
ale to mi wystarczy
by czuć ...

Nie mogę uwierzyć ,że tak potoczył się los. Pragnie mnie tak samo mocno jak ja jego. Choć mam mnóstwo wątpliwości, nie dam im wyjść na wierzch. Przeczekam, same miną.. Teraz jest moja chwila, choć ciężko jest ją ogarnąć. Jeśli tylko zbiorę się na odwagę by powiedzieć mojej Niuni o tym .. ~ Szukam Nazwy.

niedziela, 9 października 2016

Rozerwij mnie.

Ten ból przeszywa mnie na wskroś .
Widzę Ciebie .
Widzę Ją.
Widzę Was razem.
Odwracam wzrok gdy tylko mogę,
udaję ,że mnie to nie rusza.
Ten ból w sercu, 
łamie mnie psychicznie .
Nigdy bym nie pomyślała 
że
to właśnie przez Ciebie
dziś będę płakała . 

Nie rozumiem co się dzieje. Nigdy bym nie pomyślała ,że właśnie do Niego coś poczuję.
A jednak. A teraz on, jest z moją dobrą koleżanką,a  wręcz przyjaciółką i jak zwykle .. są ze sobą przeze mnie. Uwielbiam swoją głupotę i brak umiejętności ukazywania czułych emocji.
Ja tak wiem,że gdybym była bardziej bezpośrednia i nie ukrywała co czuję,
to teraz byś leżał koło mnie. ~ Szukam nazwy. 

środa, 21 września 2016

Który to już raz.

Kiedy Cię ostatni raz zobaczyłam, myślałam ,że to już koniec ..
Później wmawiałam sobie ,że nic się nie wydarzyło
ale w głębi duszy , na dnie mojego serca..
wiedziałam.
Wiedziałam,że mi się to nie przyśniło.
Obejmowałeś mnie tak jak kiedyś.
Uśmiechałeś się, wykorzystywałeś mnie.
Znowu. 
Znowu wzbudziłeś we mnie nadzieje.
A później .. 
Bezczelnie 
tak jak zawsze
mi ją odebrałeś. 
Chciałabym Cię uderzyć, pozbyć się Ciebie z mojego życia.
Ale nie mogę.
Zrobiłabym sobie jeszcze większą krzywdę .
Bo takie dawanie mi nadziei
raz na jakiś czas..
wystarcza mi bym utrzymała się przy życiu.

Nie mogę pojąć dlaczego sobie to robię. 
Kiedy już o nim zapominam, on się nagle pojawia w moim życiu.
Jest tylko w nim przez półgodziny, a wywraca je o 360 stopni. 
Nie kocham go. Nigdy nie kochałam. To czyste zauroczenie. I sentyment. Tak , sentyment. Tylko. 
Oszukiwanie siebie jest teraz najlepsze. ~ Szukam nazwy. 

piątek, 15 stycznia 2016

Relaks.

Już się przyzwyczaiłam do myśli,że jesteś z nią.
Wiem,że wybrałeś ją.
Wiem,że ona Ciebie ma.
Wiem, że mi pozostało tylko puste miejsce.
Miejsce, które co ranka po przebudzeniu
wypełniam Naszymi wspomnieniami. 
Wyobrażam sobie co by było gdyby.
To staje się tak realne,
że czasami mam wrażenie..
że to się wydarzyło.
Ale później sobie przypominam.
I zaczynam cierpieć od nowa.

Poranki nie są takie złe, jak wieczory.
Czasami zapominam jak oddychać.
Duszę się, będąc sama w pomieszczeniu.
Nie potrafię już głęboko oddychać.
Potrzebuję odpoczynku.
Odpoczynku od otaczającej mnie rzeczywistości.
Tego jest za dużo.
Nawet nie chodzi mi o Niego.. Po prostu stres tego roku zabija mnie wewnętrznie.
Kochanie.. czy wyjedziesz ze mną?
~ Szukam nazwy. 

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Przegrałam.

Przegrałam, tak bardzo przegrałam.
Boli.
Nawet nie wiem jak to opisać.
Wygrałaś.
Przegrałam.
Rozpaczam.
Czemu nie mogłeś mi tego powiedzieć pięć miesięcy temu?
Czemu to przede mną ukrywałeś, gdy tak czule przytulałeś mnie w nocy?
Czemu zraniłeś mnie tak mocno, gdy podobno chciałeś tego uniknąć?
Nie byłeś ze mną szczery.
To zraniło mnie najbardziej.
Pozwoliłeś mi żyć nadzieją..
a później bezczelnie mi ją odebraliście..

Nigdy nie ukażę się dla Ciebie. Nigdy już mnie nie dotkniesz tak jak dotykałeś. Już nigdy tak na mnie nie spojrzysz. Ja na Ciebie nie spojrzę tak jak wcześniej. Bo jedyne co widzę w Twoich oczach, to jej odbicie.
Wybacz
a może
nie.
Żałuję, ale czuję się wolna.
Powoli to do mnie dociera.
Dziękuję.
~ Szukam nazwy.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Czas podsumować.

Coraz bliżej święta, coraz bliżej koniec roku..
Czas na podsumowanie wszystkiego, co dobre, co złe..
Nie jestem jeszcze na to gotowa. Proszę dajcie mi czas, przyszły rok jest pełen zmian.
Zbyt radykalnych, na które nie jestem przygotowana psychicznie.
Błagam o litość.
Jeśli w Wigilię się z nim spotkam, postawię wszystko na jedną kartę.
Wygra ten, kto nic nie straci.
10 dni od mojej osobistej zagłady.
Już dawno się tak nie bałam.

niedziela, 1 listopada 2015

Zatrzymaj to.

Chcę przestać. Tak bardzo pragnę przestać. Nie chcę tego. Chcę nic nie czuć.
Tak bardzo chcę by było jak kiedyś. Chcę nie mieć uczuć, chcę się czuć wolna. Nic więcej teraz nie chcę.. Chyba,że byś się zjawił koło mnie, przytulił i po prostu był. Tak.. nic więcej nie chcę.
To karma. Wiem o tym. Kiedyś to ja byłam taka nie czuła, nie zwracałam na Ciebie uwagi. A teraz gdy zdałam sobie sprawę,że to tylko Ty się liczysz, to jest za późno.
Gdybym mogła cofnąć czas.. nie o to jaka byłam. Tego bym nie zmieniła. Nie zostałabym u Ciebie w  tamtą wakacyjną noc. Nie poczułabym Twoich rąk na moich biodrach. Nie wtuliłabym się w Ciebie. Nie dotarło by do mnie,że jesteś tym kim pragnęłam. Nie. Teraz byłabym wolna.
Przepraszam samą siebie,że zostałam w tedy. Gdybym wiedziała ,że tak się stanie.. nie zrobiłabym tego sobie.
Przepraszam.
Mam nadzieję,że Ci się polepszy.