poniedziałek, 17 sierpnia 2015

4 lata.

4 lata temu, popadłam w początkowe fazy anoreksji i bulimii. Nikt mi nie pomógł, pomogłam sobie sama, dlatego sądzę ,że nie były one poważne. Może i bulimia ciągnęła się za mną 2 lata, to nie robiłam tego codziennie , lecz z długimi przerwami. Dziś o tym myślę, czasami jak się przejem mam ochotę zwymiotować ,ale po prostu wiem,że to złe. Może i przytyłam. Może i mam rozstępy na udach .. ale czy pozbycie się tego jest warte utraty włosów, dobrego samopoczucia,nabrania niechęci do ludzi i życia, stanów depresyjnych, nerwicy i lęków..? Definitywnie nie. Przerabiałam to. Mimo,że czasami tęsknię za płaskim brzuchem, przerwą między udami w najgrubszym miejscu, szczupłymi ramionami .. To nie jest to tego warte. 4 lata zajęło mi ,żeby się przemóc ze wszystkim. Moje włosy są w końcu długie i gęste, odzyskałam utraconego znajomego, moja niechęć do ludzi zniknęła, zaczęłam wychodzić do ludzi.. zaczęłam żyć. Nie proponuje nikomu popadać w opresje odchudzania, jeśli czuje się dobrze swoim ciałem. Bo by zacząć się odchudzać.. trzeba kochać swoje ciało. ~ Szukam nazwy.