poniedziałek, 28 grudnia 2015

Przegrałam.

Przegrałam, tak bardzo przegrałam.
Boli.
Nawet nie wiem jak to opisać.
Wygrałaś.
Przegrałam.
Rozpaczam.
Czemu nie mogłeś mi tego powiedzieć pięć miesięcy temu?
Czemu to przede mną ukrywałeś, gdy tak czule przytulałeś mnie w nocy?
Czemu zraniłeś mnie tak mocno, gdy podobno chciałeś tego uniknąć?
Nie byłeś ze mną szczery.
To zraniło mnie najbardziej.
Pozwoliłeś mi żyć nadzieją..
a później bezczelnie mi ją odebraliście..

Nigdy nie ukażę się dla Ciebie. Nigdy już mnie nie dotkniesz tak jak dotykałeś. Już nigdy tak na mnie nie spojrzysz. Ja na Ciebie nie spojrzę tak jak wcześniej. Bo jedyne co widzę w Twoich oczach, to jej odbicie.
Wybacz
a może
nie.
Żałuję, ale czuję się wolna.
Powoli to do mnie dociera.
Dziękuję.
~ Szukam nazwy.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Czas podsumować.

Coraz bliżej święta, coraz bliżej koniec roku..
Czas na podsumowanie wszystkiego, co dobre, co złe..
Nie jestem jeszcze na to gotowa. Proszę dajcie mi czas, przyszły rok jest pełen zmian.
Zbyt radykalnych, na które nie jestem przygotowana psychicznie.
Błagam o litość.
Jeśli w Wigilię się z nim spotkam, postawię wszystko na jedną kartę.
Wygra ten, kto nic nie straci.
10 dni od mojej osobistej zagłady.
Już dawno się tak nie bałam.