" Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Nie wiem, może jestem obłąkana, może wszystko jest snem, a może zdarza się tylko raz..."
Jest już połowa roku 2015. Za parę dni skończę tak niechcianą kiedyś 18-stkę. Ten rok ,to rok zmian, wzlotów i upadków. Nie potrafię nic wypośrodkować. Porzuciłam myśl o dobrych ocenach, by wyluzować. Pozwoliłam sobie na rzeczy, których jeszcze 7 miesięcy temu bym nie zrobiła. Czyżby świadomość,że zaraz będę pełnoletnia wskrzesiła we mnie tygrysicę ? ( taki żarcik) Nadszedł maj, podsumowanie szkoły i ostatnich praktycznie 10 miesięcy. Oh.. płacę teraz, płacę. Ale.. nie zamieniłabym tych doświadczeń i ostatnich 4 miesięcy na nic innego. Ten rok .. to czas kiedy odnajduję siebie, w końcu wiem co chcę od życia. Motywuję się do rzeczy, które zawsze chciałam ale nie miałam odwagi lub po prostu mi się nie chciało. Powiem tyle .. Pozwalam zawładnąć nad moją duszą wszystkiemu, co kiedyś mnie powstrzymywało przed prawdziwą JA. ~ Szukam nazwy.