piątek, 15 stycznia 2016

Relaks.

Już się przyzwyczaiłam do myśli,że jesteś z nią.
Wiem,że wybrałeś ją.
Wiem,że ona Ciebie ma.
Wiem, że mi pozostało tylko puste miejsce.
Miejsce, które co ranka po przebudzeniu
wypełniam Naszymi wspomnieniami. 
Wyobrażam sobie co by było gdyby.
To staje się tak realne,
że czasami mam wrażenie..
że to się wydarzyło.
Ale później sobie przypominam.
I zaczynam cierpieć od nowa.

Poranki nie są takie złe, jak wieczory.
Czasami zapominam jak oddychać.
Duszę się, będąc sama w pomieszczeniu.
Nie potrafię już głęboko oddychać.
Potrzebuję odpoczynku.
Odpoczynku od otaczającej mnie rzeczywistości.
Tego jest za dużo.
Nawet nie chodzi mi o Niego.. Po prostu stres tego roku zabija mnie wewnętrznie.
Kochanie.. czy wyjedziesz ze mną?
~ Szukam nazwy.